Odkażanie ran
Alkohol jest taką substancją, która nadaje się do różnych rzeczy. Używany rozsądnie, działa leczniczo. Nie tylko rozgrzewająco w chwili przeziębienia czy też przeciwzapalnie albo przeciwbólowo (na żołądek dobra jest nalewka orzechowa), ale również odkażająco. Dlatego też w każdym domu powinno się mieć zawsze pod ręką spirytus salicylowy w razie jakiegokolwiek zranienia. Trzeba uważać, aby nie zanieczyścić płynu nalewając go na gazę opatrunkową, należy też zacisnąć zęby podczas samego procesu odkażania rany. Nie jest to bowiem nic przyjemnego. Wręcz przeciwnie – zazwyczaj odkażanie zdartej do krwi skóry jest bolesne. Odkażenie spirytusem jest niezbędne przede wszystkim wtedy, kiedy na ranę dostaną się zabrudzenia (na przykład, ktoś się przewróci na piasku albo żwirze i te trafią pod skórę). Muszą one zostać usunięte, aby nie wdało się zakażenie. Czasem nawet lepiej nie zakładać opatrunku na ranę – jeśli została ona odpowiednio zdezynfekowana, szybciej się zagoi bez jakiegokolwiek plastra czy bandaża.