Alkohol na ulicy
Wprowadzenie zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych czy też nawet chodzenia z otwartą butelką wydaje się całkowicie uzasadnione. Jeśliby on nie istniał, wówczas mogłoby dochodzić do jeszcze większej ilości nieprzyjemnych sytuacji niż ma to miejsce w chwili obecnej. Dziś prawo zakazuje pić w miejscach publicznych, takich jak place, parki, ulice. Szczególnie uzasadnienie zdobywa park, gdzie najczęściej przebywają na spacerach i na placach zabaw dzieci. Najmłodsi nie powinni brać przykładu w tej kwestii, choćby nawet osoby spożywające alkohol zachowywały się cicho i spokojnie – takie jest przynajmniej zdanie władz odpowiedzialnych za uchwalenie podobnego zakazu.Nasz kraj jest jednakże liberalny w porównaniu do innych w przypadku sprzedaży alkoholu wieczorem. W Hiszpanii na przykład obowiązuje zakaz sprzedawania takiego od godziny 22 do rana. Na Ukrainie po 23 oficjalnie również panuje prohibicja. W Szwecji istnieje monopolista i w sklepach innych niż sieć jego sklepów nie da się kupić alkoholu powyżej 3,5%.